poniedziałek, 20 maja 2013

Rozdział VI

Postanowiłam biegnąć. Znajdowałam się 10 minut od kapliczki. Nagle usłyszałam pisk opon. Obejrzałam się za siebie. Widziałam duże, czarne terenowe auto. Podjechało do mnie. Nagle ktoś powiedział:
- Wsiadaj!
Zignorowałam to.
- No wsiadaj! Na co czekasz?!- wykrzyknął dziwny facet wyglądający z szyby samochodu.
- Że ja? - zapytałam
- No a kto do cholery?! Na co czekasz głupia!
- Kim jestes i czego chcesz?!
Nagle z samochodu wysiedli dwaj umięśnieni mężczyźni. Wzięli mnie za barki i wciągneli do auta.
- Gdzie jedziemy ?! Co sie dzieje?! - zaczełam wrzeszczeć
- Zamknij się lepiej - powiedział jeden dziwny człowiek.
W tej chwili zamurowało mnie. Wyciągnął broń grożąc mi.
Postanowiłam nie robić zadnych nieświadomych ruchów. Nie ruszając sie siedziałam gapiąc sie w okno.
Podsłucham rozmowy. Było coś o jakiejś kamiennej piwnicy. Nie rozumiałam z tego nic. Mówiono również o jakiejś Arabi. Nadal nic nie zrozumiałam....


12 godzin później.....
Jestem wykończona, nie jadłam, nie piłam od dwunastu godzin. Mam pragnienie.
- Mogłabym coś zjeść, napić się chociaż? Prosze nie wytrzymam dalej - zapytałam grzecznie.
Kierowca powiedzial:
- Czarny daj jej wodę i kawałek chleba.
Zorientowałam się ze dziwny facet siedzący koło mnie zwie sie ,,Czarny''. Wzięłam od niego małą butelkę z wodą i kawałek zmarniałego chleba. W końcu........Myślałam ze tu umrę...

Znowu podsłucham ich rozmowy coś o jakim Cercis. Jeden mowil coś ze znajdujemy się w Arabi Saudyjskiej... Nie wierzyłam.....Nie wierze...Gdzie oni mnie wywieźli?! Co z Alexis i resztą?! Po chwili z okna ujrzałam ogromny napis ,,Cercis''. Ah tak! Pamiętam! Cercis........jedne z najgorszych miejsc w Arabi...wywożą tak kobiety......aby pracowały za darmo....żebrały na ulicach. Ja pier........le. Nie wierze nie chce żyć... Co ja ze sobą zrobiłam......Co się ze mną stało?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz