Postanowiłam biegnąć. Znajdowałam się 10 minut od kapliczki. Nagle usłyszałam pisk opon. Obejrzałam się za siebie. Widziałam duże, czarne terenowe auto. Podjechało do mnie. Nagle ktoś powiedział:
- Wsiadaj!
Zignorowałam to.
- No wsiadaj! Na co czekasz?!- wykrzyknął dziwny facet wyglądający z szyby samochodu.
- Że ja? - zapytałam
- No a kto do cholery?! Na co czekasz głupia!
- Kim jestes i czego chcesz?!
Nagle z samochodu wysiedli dwaj umięśnieni mężczyźni. Wzięli mnie za barki i wciągneli do auta.
- Gdzie jedziemy ?! Co sie dzieje?! - zaczełam wrzeszczeć
- Zamknij się lepiej - powiedział jeden dziwny człowiek.
W tej chwili zamurowało mnie. Wyciągnął broń grożąc mi.
Postanowiłam nie robić zadnych nieświadomych ruchów. Nie ruszając sie siedziałam gapiąc sie w okno.
Podsłucham rozmowy. Było coś o jakiejś kamiennej piwnicy. Nie rozumiałam z tego nic. Mówiono również o jakiejś Arabi. Nadal nic nie zrozumiałam....
12 godzin później.....
Jestem wykończona, nie jadłam, nie piłam od dwunastu godzin. Mam pragnienie.
- Mogłabym coś zjeść, napić się chociaż? Prosze nie wytrzymam dalej - zapytałam grzecznie.
Kierowca powiedzial:
- Czarny daj jej wodę i kawałek chleba.
Zorientowałam się ze dziwny facet siedzący koło mnie zwie sie ,,Czarny''. Wzięłam od niego małą butelkę z wodą i kawałek zmarniałego chleba. W końcu........Myślałam ze tu umrę...
Znowu podsłucham ich rozmowy coś o jakim Cercis. Jeden mowil coś ze znajdujemy się w Arabi Saudyjskiej... Nie wierzyłam.....Nie wierze...Gdzie oni mnie wywieźli?! Co z Alexis i resztą?! Po chwili z okna ujrzałam ogromny napis ,,Cercis''. Ah tak! Pamiętam! Cercis........jedne z najgorszych miejsc w Arabi...wywożą tak kobiety......aby pracowały za darmo....żebrały na ulicach. Ja pier........le. Nie wierze nie chce żyć... Co ja ze sobą zrobiłam......Co się ze mną stało?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz